Place zabaw i boiska rosną, jak grzyby po deszczu. Tylko czemu nie ma na nich dzieci?

Kiedyś, obecni dorośli, mogli pomarzyć o tym, żeby mieć pod blokiem kolory plac zabaw, z mnóstwem ciekawych urządzeń, a zaraz obok boisko, z siatką w bramkach i równym podłożem, a na dodatek oświetlone. Dziś, jest to już niejako standardem, tylko powoli nie ma kto z tego korzystać.

Inwestycja w infrastrukturę jest bardzo ważna

Kto nie pamięta nierównych, trawiastych boisk z cegłami zamiast bramki? Standardowo w taki sposób grało się w piłkę na osiedlu. Wystarczyła polana, a już można było zmienić ją w boisko. Place zabaw były natomiast małymi miejscami, gdzie stawiano stalowe huśtawki, jedną karuzelę i zjeżdżalnie, która niszczyła ubrania. No, czasem obok znalazła się piaskownica. Obecnie jest to nie do pomyślenia. Władze miast stawiają na młodych i budują im piękne orliki, na których mogą bawić się do wieczora, nawet po zmroku, bo zapewnione jest oświetlenie. Place zabaw, gdzie każdy może znaleźć urządzenie dla siebie. Są one maksymalnie bezpieczne i kolorowe. Deweloperzy myślą o takich rzeczach już na etapie projektów, wszystko dla dzieci.

Maluchy wolą siedzieć w domu

Mało kto ma szansę zobaczyć obecnie bawiące się pod blokiem dzieci. Najczęściej bowiem nie wychodzą one z domów. Zanika powoli tradycja zabawy z sąsiadami i spędzania całego dnia na dworze. Nawet jeśli rodzice krzyczeli, bo wróciło się brudnym, to i tak były to najszczęśliwsze chwile dzieciństwa. Nie było telefonów, a i tak każdy wiedział, gdzie szukać swoich kolegów. Obecnie, większość rozmów odbywa się za pomocą nowoczesnych technologii, dzieci nie mają potrzeby wychodzić na dwór, toteż piękne boiska i rozbudowane place zabaw świecą pustkami. Oczywiście, nie można powiedzieć, że nie ma tam już nikogo, ale tak naprawdę widać tendencję zanikającą z roku na rok.

Rodzi się mniej dzieci

Ostatnim problemem, dlaczego nikt nie korzysta z bogatej infrastruktury jest fakt, że w naszym kraju rodzi się coraz mniej dzieci. Rodzice decydują się na potomstwo późno, najczęściej jest to jedynak, a przecież dawniej w większości domów była co najmniej dwójka dzieci. I tak, powoli nie ma kto się bawić na placu zabaw, ani biegać za piłką na boisku. Dzieci będą zawsze, w mniejszej lub większej liczbie, ale ich sposób zabawy zmienia się wraz z rozwojem nowoczesnych technologii. Zachęcajmy je zatem, aby korzystały z ciekawych i kolorowych placów zabaw oraz zielonych boisk.