Czy najdroższe kampanie Facebook przynoszą najlepsze rezultaty?

Testimo, marketing internetowy, kampanie facebook

Podobno 50 procent pieniędzy wydanych na reklamę jest stracona, a problem polega na tym, że nigdy nie wiemy, które to 50 procent. Okazuje się jednak, że jeśli mądrze wybierzemy źródła reklamy i kampanie do nich możemy dokładnie sprawdzić czy nasza inwestycja przełożyła się na zyski i wcale nie oznacza to, że musimy wydać dużo pieniędzy.

Dobrze targetowana kampania

Przede wszystkim najważniejsze jest, żeby odpowiednio ustawić sobie cele naszej kampanii i target, do którego chcemy trafić. Nie ma sensu robić kampanii dla każdego, bo będzie ona tak naprawdę dla nikogo. Jeżeli jednak stworzymy kampanie Facebook dedykowaną pod konkretną grupę demograficzną, to nie potrzebujemy dużo pieniędzy, aby dotrzeć do jak największej liczby odbiorców. Co więcej użytkownicy zobaczą przekaz rzeczywiście skierowany do nich i dzięki temu będą chętniej korzystać z oferowanych produktów czy usług lub wykonywać działania, na których nam zależy. Statystyki pokażą nam natomiast ile kosztowało nas jedno działanie, dzięki czemu będziemy w stanie przeliczyć czy jest to dla nas opłacalne.

Odpowiedni przekaz jest wiralem

Tak naprawdę jeśli chcemy, żeby coś rozniosło się po Internecie i trafiło do dużej liczby użytkowników, wcale nie musimy wpłacać ogromnej ilości pieniędzy na kampanie Facebook. Wystarczy, że odpowiednio zbudujemy przekaz, żeby był on nieoczywistą reklamą, do tego zachęcimy treściami, a jeżeli wywołamy jeszcze emocje w użytkownikach to na pewno stanie się to doskonałym wiralem. Dzięki temu użytkownicy sami będą przekazywać sobie wzajemnie treści, udostępniać je na swoich kontach i pokazywać znajomym, a my nie wydamy na to żadnych pieniędzy.

Jak znaleźć balans?

Warto zastanowić się nad tym, na czym tak naprawdę zależy nam w danej kampanii. I umieć to przeliczyć na zyski. Nie ma sensu bowiem udawać, że na kampanie Facebook nie warto płacić nic, wręcz przeciwnie, doświadczenia pokazują, że takie inwestycje rzeczywiście się zwracają. Nie ma jednak sensu wydawać od razu tysięcy, ponieważ mogą się one nie zwrócić. Lepiej stworzyć kilka mniejszych i tańszych kampanii i zobaczyć, jak one konwertują. Dzięki temu nauczymy się mechanizmów Facebooka, ale także preferencji naszych użytkowników, a to jest bardzo cenne i pomaga w tworzeniu kolejnych przekazów i budowaniu długofalowych relacji z użytkownikami, którzy są naszymi potencjalnymi klientami.